Professional Fighters III - wyniki
Olsztyńska gala Professional Fighters III dostarczyła nam naprawdę niezłych emocji. Ci którzy nie byli, niech żałują, bo było na co popatrzeć!
Obejrzeliśmy 10 bardzo dobrych walk. Nie zawiedli się na swoich faworytach kibice Materli, Bedorfa i Grabowskiego - zawodnicy ci pokazali jak szybko i sprawnie wygrywać w MMA.
Berserkerzy jak zwykle pokazali klasę, ale myślę, że to dla nikogo nie było zaskoczeniem, bowiem zawodnicy ze Szczecina zdążyli nas już przyzwyczaić do świetnych występów. Ogromnie cieszy nas udany powrót Michała Materli, który po długiej przerwie postanowił ponownie założyć rękawice i stanąć na zawodowym ringu MMA. Walka z Bohumilem Lungrikiem nie była może wyzwaniem na poziomie europejskiej czołówki, ale wygrana z pewnością przypomniała promotorom pozostałych organizacji o Michale Materli - a nie oszukujmy się, brakowało nam aktywności Michała na polskiej scenie MMA.
Obsada gali była od początku dużym atutem Professional Fighters III. Obok chłopaków ze Szczecina na ringu stanął równie mocny (a wielu powiedziałoby nawet, że jeden z najmocniejszych) zawodnik - Damian Grabowski.
Grabowski szybko i sprawnie pokonał Martina Cermaka, nie dając mu nawet cienia szansy na jakąkolwiek przewagę. Niektórzy mogą czuć niedosyt po tej walce, bowiem Grabowski zakończył ją zanim na dobre się rozpoczęła, jednak ciężko było spodziewać się innego rezultatu po zawodniku, który trenuje z takimi fighterami jak Tomasz Drwal i Jan Błochowicz.
Tym razem nieco słabiej niż zwykle zaprezentowali się zawodnicy Arrachion MMA Olsztyn - z pięciu pojedynków, do których wystawili swoich zawodników Paweł Derlacz i Szymon Bońkowski, jedynie dwa zakończyły się zwycięstwem gospodarzy. Chociaż w tym wypadku powiedziałbym, że ważna jest nie ilość ale jakość. Podolak i Saidov pokazali naprawdę dobre przygotowanie i sądzę, że jeszcze nie raz zobaczymy ich na ringu.
Olsztyńska gala była pierwszą w Polsce galą MMA rozgrywaną w pełnowymiarowej klatce i jednocześnie mająca jedna z bardziej liberalnych zasad walki - mocno zbliżone do Ś.P. Pride. Warto też zwrócić uwagę, zę niewiele jest w naszym kraju rozgrywanych pojedynków w pełnym wymiarze czasu: 3x5min. Ciekawie rozwiązana była również punktacja walk, która dużo czerpała z BJJ i SF. To wszystko powoduje, że mimo kilku niedociągnięć i wpadek Professional Fighters wyrasta na jedną z bardziej rozwojowych i awangarodwych (?) polskich organizacji sportów walki. Ale więcej o tym napiszemy przy okazji pełnej relacji z gali.
Jeszcze dziś postaramy się opublikować fotorelację z tego wydarzenia, a już w najbliższych dniach wywiady z zawodnikami i skróty z walk.
Przy okazji wizyty w Olsztynie rozmawialiśmy również z Mamedem Khalidovem, który powoli przygotowuje się do KSW 11, a w perspektywie jest już kontrakt z jedną z większych zagranicznych organizacji MMA - wywiad już jutro.
wyniki walk
77 kg.: Paweł Werszynin pok. Jordana Błocha przez jednogłośną decyzję
73 kg.: Artur Sowiński pok. Zaurbeka Muchaeva przez KO, runda 1
Open.: Marcin Zontek pok. Bogusława Zawirowskiego przez TKO (uderzenia), runda 2
Open.: Slavomir Molnar pok. Artura Głuchowskiego przez poddanie (balacha z dosiadu), runda 1
95 kg.: Sebastian Olchawa pok. Łukasza Porębskiego przez TKO (poddanie przez narożnik), runda 2
84 kg.: Aslanbek Saidov pok. Andrzeja Kumora przez jednogłośną decyzję
94 kg.: Piotr Podolak pok. Sebastiana Hercunia przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 2
98 kg.: Damian Grabowski pok. Martina Cermaka przez poddanie (uderzenia w parterze), runda 1
Open.: Karol Bedorf pok. Mindaugasa Maskvytisa przez poddanie (duszenie zza pleców), runda 1
84 kg.: Michał Materla pok. Bohumila Lungrika przez poddanie (gilotyna), runda 1
www.mmaction.pl
Dodano: 2009-02-23